Nużeniec

Niezbędna pomoc w przypadku podejrzenia choroby lub innych problemów.
Awatar użytkownika
Syriusz_Cezar
Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 10 listopada 2013, 11:40
Kontaktowanie:

Nużeniec

Postautor: Syriusz_Cezar » 10 listopada 2013, 11:54

Witam serdecznie,
Wczoraj zauważyłem (chociaż to bardziej narzeczona, która odpoczywała ze świaniakiem) pewien niepokojący szczegół - zaznaczony czerwonym kółkiem na zdjęciu.
W sumie, to nie wiemy, czy to jest jakaś choroba, czy może "zwykła" krosta? Wygląda na to, że można by było to po prostu wycisnąć jak podrośnie, ale lepiej tego nie ruszać. Jako, że to dopiero ma jeden dzień, to też ciężko powiedzieć, czy to nie jest zadrapanie, czy może go "brat" nie szturchnął...
Musimy i tak z drugim prosiaczkiem iść do weta, bo cały czas trzęsie uszami i wygląda to na jakieś zapalenie ucha. Więc się zastanawiamy, czy nie wziąć jego ziomala i nie zrobić pełnego przeglądu zwierzyny...
Czy ktoś się spotkał z podobnym problemem, albo może coś sensownego poradzić?

Pozdrawiamy.

---

Hej,
Zmieniłem tylko temat wiadomości. Pierwszej części, którą tu wklejałem nie usuwam, ale piszę w innej kwestii. Udało się dostać do weterynarza, który pobrał wymaz z uszu obu świniakom i okazało się, że mają... nużeniec.
Trochę się wystraszyliśmy, bo świniaki są czyste, mają regularnie zmieniane trociny, myte jedzenie. I właśnie skąd to draństwo mogło się pojawić? No i czy mamy się martwić?
Trzeba będzie leczyć zastrzykami. Trochę się obawiamy, wiadomo. No, ale trzeba być dobrej myśli.
Jeśli jednak ktoś ma doświadczenie w tej kwestii, to proszę o kilka słów wsparcia ; )
Załączniki
PB106237.JPG

Awatar użytkownika
MajaB
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 16 lipca 2013, 17:01
Lokalizacja: Jaworzno
Świnki morskie: Chrumcia z dzieciaczkami [*] 1993-1994
Korasek [*] 1999-2003
Chips [*] 2007-2013
Kontaktowanie:

Re: Nużeniec

Postautor: MajaB » 16 listopada 2013, 12:15

Z tego co wiem to nie jest to "groźny" pasożyt, tylko dosyć uciążliwy. Żywi się łojem a nie krwią czy naskórkiem jak większość jego kolegów. Rozróżnia się ich różne rodzaje ale nie wiem jak to jest z przenoszeniem ich ze zwierząt na ludzi. O to musielibyście zapytać się weterynarza. U ludzi głównym powikłaniem są ropne chrosty, u zwierzaczków pewnie będą podobne stany zapalne naskórka. Myślę, że zastrzyki zadziałają szybko i uporacie się z nieproszonymi lokatorami szybciej niż wam się to wydaje. Wydaje mi się także, że ze względu na rodzaj gatunku waszych prosiaczków (brak owłosienia) łatwiej było im się zadomowić :) zapytajcie ludzi, którzy mają podobne prosiaczki do waszych ja tylko o nich słyszałam na żywo nigdy nie widziałam :)

Awatar użytkownika
Syriusz_Cezar
Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 10 listopada 2013, 11:40
Kontaktowanie:

Re: Nużeniec

Postautor: Syriusz_Cezar » 21 listopada 2013, 9:57

Okazało się, że nie jest tak źle.
Prosiaki dostały jeden zastrzyk w piątek (połowa dawki leku, aby zobaczyć jak zareagują). Wczoraj drugi już z całej dawki. No i krople do uszu, aby trochę im się tam oczyściło.
Czekają ich jeszcze dwa zastrzyki. No chyba, że będzie dobrze, to po tylko jeden, za dwa tygodnie.
Pani weterynarz rzeczowo zabrała się do pracy, i wygląda na to, że wie, co robi. Bo byliśmy trochę przerażeni tym, że może nie będzie posiadała takiej wiedzy.
A prosiaki mają apetyt i dobrze reagują na leki, więc już jesteśmy spokojni : )

Dzięki za odpowiedź ; )


Wróć do „Choroby i problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

  • Społeczności
  • Najnowsze tematy
  • Miejsce na listę tematów.
  • Popularne tematy
  • Miejsce na listę tematów.
  • Reklama