Świnki morskie forum / Cavia.pl

Forum o świnkach morskich

Świnki morskie zdziczały

Rozmowy o oswajaniu, nawykach i zachowaniu świnek morskich.
lloliwiaa
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 30 września 2019, 20:27
Kontaktowanie:

Świnki morskie zdziczały

Postautor: lloliwiaa » 30 września 2019, 20:52

Mam 2 świnki morskie od ponad miesiąca, przez pierwsze kilka tygodni po oswojeniu grzecznie dawały się podnosić, radośnie kwikały, gdy je głaskano, siedziały w miejscu i wtulały się we mnie. Od tygodnia zaobserwowałam pewien problem - świnki zachowują się, jakby zdziczały, mimo że przez cały czas poświęcałam im dużo uwagi. Obydwie ciężko jest zachęcić do wzięcia na ręce, a gdy już się na nich znajdą to cały czas się wiercą i wyraźnie nie są zadowolone z głaskania. Czy ktoś wie, z czego może wynikać taki problem?


Awatar użytkownika

Awatar użytkownika
ita79
Użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 18 stycznia 2016, 23:47
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontaktowanie:

Re: Świnki morskie zdziczały

Postautor: ita79 » 30 września 2019, 21:56

najwyraźniej to co wcześniej interpretowałaś jako "oswojenie" było zwykłym strachem. Bały się ruszać wiedząc że i tak je ktoś złapie i przytrzyma ..a dodatkowo może za karę zje ;P . Teraz poczuły się już bezpiecznie i jak to zdrowe prosiaczki - chcą hasać, biegać, chować się w ciemne miejsca. Świnka to nie kot, który będzie leżał i dawał się głaskać .Większość świnek toleruje przytulanki tylko w wybranych przez nie sytuacjach.

ps. dla pewności wstaw filmik ze świnkami i ich zachowaniem to łatwiej będzie ocenić czy jest jak piszę,czy nabawiły się "wścieklizny" ;) (żarcik)


MajaiRosie
Użytkownik
Posty: 302
Rejestracja: 28 sierpnia 2012, 21:10
Świnki morskie: Rosie [*], Malibu [*], Pigwa [*], Tequilla, Baranek, Kahlua, Mercedes
Kontaktowanie:

Re: Świnki morskie zdziczały

Postautor: MajaiRosie » 1 października 2019, 14:52

Dokładnie jak wyżej- oswajanie to proces kilku-kilkunastu miesięcy codziennej pracy. Przy świnkach morskich nigdy nie masz pewności, że zwierzę całkowicie oswoi się do zrelaksowanego leżenia z człowiekiem.
To co opisujesz to wyraźny stres- kwikanie podczas głaskania to strach i irytacja, siedzenie w miejscu to przerażenie i oszukiwanie drapieżnika (naturalne drapieżniki reagują na ruch, więc zamierając w bezruchu bronią się przed atakiem).
Teraz zaczęły się "buntować", przyzwyczaiły się już do nowego miejsca i wyraźnie pokazują że nie podoba im się to, co z nimi robisz. Pamiętaj, żeby dawać zwierzęciu wybór- jeśli unika dotyku, piszczy podczas głaskania, wierci się- pozwól mu odejść i schronić się w bezpieczne miejsce. Nie wyciągaj ich na siłę, nie ganiaj ręką po klatce. Oswajaj na razie jedzenie z ręki, aż będą czuły się swobodnie z obecnością twojej dłoni w klatce. Dalej próbuj delikatnie je głaskać- za uchem, czy pod brodą. Jak uciekną- w porządku, jeszcze nie mają takiego zaufania. Z czasem może będą chętnie leżeć na kolanach ;)


Awatar użytkownika
Gegoru
Użytkownik
Posty: 137
Rejestracja: 3 września 2018, 11:26
Lokalizacja: Kraków
Świnki morskie: Edzia i Tosia
Kontaktowanie:

Re: Świnki morskie zdziczały

Postautor: Gegoru » 22 listopada 2019, 23:04

Podobnie jak pisali przedmówcy. Ewentualnie można zabrać je do weterynarza czy coś z nimi nie tak, zasięgnąć rady, jak się ma jeszcze jakieś inne pytania, to dobry moment i miejsce, aby je zadać.

Świnki są różne i to nie są psy, aby się łasić. Nawet koty istnieją w dwóch wariantach, albo przylepy albo samotniki działające na własnych zasadach.

Jak oswoić? Już to w kilku miejscach pisałem, ale wydaję mi się, że tego nigdy dość ;) W kilku zdaniach, bo nie ma sensu się rozpisywać:

1. Nie denerwować się, że nie wychodzi/że nie chce na ręce, nie wykonywać gwałtownych ruchów. Być cierpliwym i czekać, to się opłaci.
2. Niech się do Ciebie przyzwyczai. Dać klatkę w miejscu, gdzie przebywasz najczęściej albo w pokoju, gdzie najczęściej są ludzie. Niech przyzwyczai się do Twojego głosu, to że nie chce zrobić jej krzywdy, a pomóc.
3. Częstuj jedzeniem, od czasu do czasu, smakołykami. Niech połączy, że Twój widok to przyjemność, jakieś jedzonko, coś miłego. Zobaczysz, że czasami się przyzwyczai i pomalutku, zacznie nawet sama jeść z ręki.
4. Raczej unikałem w klatce czegoś takiego jak domek, gdzie mogłaby się schować. Miałem przez pierwszy okres i to nie zdawało rezultatów. Najlepiej mieć taki hamak z frędzelkami. Ma dodatkowe miejsce do skakania i spania, a na dole ma odgrodzoną swoją strefę przez frędzle i może się czuć bezpiecznie. Jak to zastosowałem, oswajania trwało krócej.
5. Jak już jest na ręce, to delikatnie głaskać, mówić powoli, dać smakołyk, aby ponownie, siedzenie na rękach skojarzyła z czymś przyjemnym i fajnym.

To tak w telegraficznym skrócie ;)



  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Zachowanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

  • Dołącz do nas