Świnki morskie forum / Cavia.pl

Forum o świnkach morskich

Czy to normalne?

Rozmowy o oswajaniu, nawykach i zachowaniu świnek morskich.
cavcavn
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 11 marca 2020, 21:25
Kontaktowanie:

Czy to normalne?

Postautor: cavcavn » 15 marca 2020, 13:07

Witam!
Od jakiegoś tygodnia mam młode świnki morskie. Dwóch samczyków. Jeden z nich jest bardzo żywiołowy, ciągle się zajada i biega po klatce. Drugi jest bardziej spokojny i płochliwy. Wiem że świnki potrzebują dużo czasu do oswojenia się. Zostawiłam je na kilka dni w spokoju, wymieniałam tylko jedzenie i picie. Byłam u weterynarza, musiałam je czesać i zmieniać ściółkę przez co musiałam je brać na ręce. Przy każdym możliwym hałasie ciągle uciekają i jak chcę je dotknąć w klatce to również uciekają. Nie da się ich nakarmić z ręki, tylko czasem jak im coś położę już od razu biegną aby zjeść. Problem w tym jest taki, że gdy zbliżam się do nich rękami, biegają po całej klatce mimo iż ten jeden normalnie daje mi się wziąć na ręce. Ten bardziej spokojny. Biorę go na kolanka i głaszcze. On przysypia sobie, niestety nie okazuje żadnego zadowolenia. Jedynie jak odłożę go do klatki zamruczy kilka razy. Mimo wszystko wciąż przede mną ucieka jak chce go nawet pogłaskać. Nie wiem czy to pod wpływem stresu tak siedzi i nie chce się ruszyć. Powinnam go brać na ręce? Ten drugi w ogóle nie chce się dać dotknąć dlatego nie chcę go stresować. U weterynarza też bardzo się wyrywał.
Czy to normalne? Czy powinnam go brać na ręce czy raczej zostawić w spokoju?


Awatar użytkownika

MajaiRosie
Użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 28 sierpnia 2012, 21:10
Świnki morskie: Rosie [*], Malibu [*], Pigwa [*], Tequilla, Baranek, Kahlua, Mercedes
Kontaktowanie:

Re: Czy to normalne?

Postautor: MajaiRosie » 15 marca 2020, 13:49

Pozwolę sobie siebie zacytować z podobnego postu: Branie na ręce tuż po wprowadzeniu zwierzaka do nowego domu jest częstym błędem, oraz często mylnie odbierane. Zwierzę z początku jest spokojne, daje się podnosić i głaskać, ponieważ jest w ogromnym stresie. Jego agresywna reakcja (po czasie), to jedynie znak, że oswoił się z nowym miejscem na tyle, by pokazywać jego własną opinię ;)

To oznacza, że biorąc go na kolana i głaszcząc, cieszymy się że jeden się nas nie boi. To błędne rozumowanie- on się boi najbardziej, ale jest tak sparaliżowany strachem, że nie reaguje. Mruczenie po powrocie, to oznaka zadowolenia, ulgi że już się to skończyło.

Proces oswajania świnek morskich jest bardzo długi, mozolny i nierzadko nigdy nie osiągamy oczekiwanych przez nas rezultatów. Ten gatunek w większości jest bardziej gatunkiem do obserwowania, niż przytulania i głaskania. Jasne, są świnki pro-ludzkie i kochające pieszczoty, ale nie jest to zasadą.

Daj im czas, nie bierz na siłę. Niech się przyzwyczajają do karmienia z ręki, podawaj wszystko z dłoni, ale dawaj możliwość ucieczki. Z czasem przestaną odbiegać od ręki, a jeść przy niej. Po kilku tygodniach takiej poprawy, można powoli, gdy jedzą przy ręce, delikatnie palcem miziać za uchem, lub pod brodą. Jak znów uciekną- w porządku. Przyzwyczają się ;)
Co do podnoszenia, jest to bardzo częstym problemem. Najważniejsze to nie gonić ich! Uciekają w popłochu, mogą uderzać się o kanty klatki, zrobić sobie krzywdę. Jeśli już musimy ich wyjąć, to bardzo powoli, najlepiej dać możliwosć schowania się w polarowej norce i wtedy podnieść całą norkę z prośkiem w środku.

Na koniec spytam, mówisz że wymieniasz jedzenie codziennie- co dostają do jedzenia? Nie zdarzyły mi się świnki, które nie jedzą karmy od razu ;)



  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Zachowanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

  • Dołącz do nas