hehe motylek a wyobraz sobie, ze ja wtedy bylam w zaawansowanej ciazy jak to powiedzial i tak jak 4 miesiace obeszlo sie bez to po tym pokazie zaczelam zwracac, szczegolnie na widok chleba mnie mdlilo :zdegustowany:
*nicia* pisze:(...)facet pwoiedzial ze do produkscji chleba uzywaja swinskiego wlosia(...)
He he... Na dobrą sprawę, takimi argumentami można zniechęcić do każdego jedzenia... Ja już nie będę wypowiadać się, co słyszałam że jest wkładane w kiełbasy czy chociażby w masło.... o fastfood'ach nie wspminając No na szczęście nie trafiłam na kilkutygodniowej świeżości chlebek - mój szybko czerstwieje.. no ale niektórym może się wydać słabym argumentem... Bądź co bądź z chleba narazie nie zrezygnuję, chyba że moje warchlaki opuści leń i zaczną gryść gałęzie i kolby.. ale to chyba pobożne życzenie czami:
kielbase , parowki to wiadomo, ze jak nie czysta drobiowa albo dla dzieci specjalna to z odpadow sie robi - skora, podgardle, ptoszki , uszy itp. tak jak i pasztet ale jakby kazdy mial sie zastanwiac co z czego jest to by nie wiem czy co kolwiek jadl, poza tym tak samo moze byc dla kogos odrazajace, ze inny zjada fileta, szynke czy jakby jadl zmielone ucho czy watrobe. Najlepiej poprostu nie wiedziec co z czego jest