Świnki morskie forum / Cavia.pl

Forum o świnkach morskich

Oswajanie adoptowanych maluchów

Rozmowy o oswajaniu, nawykach i zachowaniu świnek morskich.
zuza707
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 13 września 2018, 20:04
Kontaktowanie:

Oswajanie adoptowanych maluchów

Postautor: zuza707 » 13 września 2018, 20:25

Witam
Od prawie dwóch miesięcy (od 21.07) jestem w posiadaniu dwóch świnek samiczek. Mają około pół roku, albinoski. Adoptowałam je po tym, jak zostały uratowane z laboratorium, miały testowane jakieś opatrunki (co widać na boku, inaczej się futerko układa) tylko tyle zdołałam się dowiedzieć.
I przez to są dwa problemy. Pierwszy z nich dotyczy jedzenia. Jedzą spokojnie suchą karmę, kolby, sianko i tak dalej, ale gdy przychodzi do warzyw czy owoców to nic poza arbuzem nie chcą nawet spróbować. Powąchają, trącą i odejdą. Trochę mnie to martwi ponieważ poprzednia świnka dostawała dużo warzyw i owoców tak aby uzupełniać suchą dietę.

Drugim problemem jest samo oswajanie. Świnki są bardzo nieufne. Gdy są w klatce wszystko jest w porządku, wychodzą jak do nich mówię ale bardzo powoli i są niepewne. Jak włożę rękę do klatki to powąchają, uda mi się je powoli i delikatnie pogłaskać po łebkach ale mimo to dość mocno od tego uciekają.
Z przebywaniem poza klatką jest gorzej. Nie dają się utrzymać zbyt długo na kolanach, uciekają, podgryzają i to dość mocno czasami. Nie chcę ich zmuszać ani na siłę uczyć kontaktu ale boję się że nie dadzą się do niczego przekonać :(

Jeszcze tak na marginesie jedna sprawa. Widać u nich kompletną różnicę charakterów. Jedna (Whitney) jest dominująca, zaczepialska, często drugą wyrzuca z domku. Spokojniejsza (Houston) kompletnie uległa wobec drugiej ale ma na głowie dwie małe ranki już strupki. Nie wyglądają jakby się nie lubiły (często razem leżą przytulone, jedzą razem zawsze) więc może to był wypadek podczas ich zabawy?

Z góry dziękuję za wszelkie rady, chce maluchom pomóc jak tylko będę w stanie :)


Awatar użytkownika
Świnkowy poleca
Użytkownik

Moreni
Użytkownik
Posty: 348
Rejestracja: 22 kwietnia 2015, 18:37
Lokalizacja: Elbląg
Świnki morskie: Momo
Skuld
Ahsoka
Serenada
Kontaktowanie:

Re: Oswajanie adoptowanych maluchów

Postautor: Moreni » 13 września 2018, 21:43

Musisz wykazać się cierpliwością. Laborki niestety długo się oswajają, bo wcześniej nie mają szczególnego (ani przyjemnego) kontaktu z człowiekiem. Może to potrwać nawet pół roku. Trzeba tez mieć na uwadze, ze nie wszystkie świnki lubią kolankowanie (mam jedna taka delikwentkę, w klatce pierwsza do głaskania, ale na kolanach patrzy tylko jak uciec. I szczypie). Oswajanie byłoby oczywiście łatwiejsze, gdyby zwierzaki przekonały się do zielonych przekąsek (można by było je wtedy karmić z ręki), ale w przypadku labików to też czasochłonny proces (najczęściej w laboratoriach karmi się zwierzaki suchą karmą i marchewką, okazjonalnie kapustą). Najskuteczniejsza w przekonywaniu byłaby jakaś inna wszystkożerna świnia, którą mogłyby małpować, ale nie zawsze jest pod ręką. Pozostaje tylko podawać im sukcesywnie po kawałku warzyw, może w końcu się przekonają (może ogórek? jest podobny do arbuza).

Drobnymi strupkami się nie przejmuj (choć warto obserwować, czy zwierzak np. nie drapie się intensywniej w tych miejscach. Strupki to mogą być też rany po pazurkach od drapania się w miejscu intensywnego swędzenia, a to wskazówka do badań pod kątem infekcji skórnych). Dziabanie się w tyłek to jedna ze świńskich metod rozwiązywania problemów (zwłaszcza u samic podczas rui). Dopóki to tylko pojedyncze draśnięcia raz na jakiś czas można je spokojnie ignorować.



  • Podobne tematy
    Statystyki
    Ostatni post

Wróć do „Zachowanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

  • Dołącz do nas