haha, a jedna z moich biegała po kanapie, w ktorej obydwu rogach lezaly poduszki a kanapa byla z jednej strony dosunięta do ściany, lecz nie do konca, bo kawalek dalej znajduje sie kaloryfer.
No i tak sobie biegała, biegała, aż ktoregos razu jak się rozbiegła, tak się wybiła z poduszki i wpadla za łożko
co dziwne, nawet sie nie wystraszyła i dalej latała jak szalona
